I znowu się nie uczyłam! Został tydzień do egzaminu, a podręczniki leżą i się kurzą. A ja zamiast nauki wybrałam dzisiaj stylizacje. Tak, przeglądałam garderobę na najbliższą randkę! Ależ miałam dzień! „Chętnie się z Tobą zobaczę! Chętnie się z Tobą zobaczę! Chętnie się z Tobą zobaczę! Chętnie się z Tobą zobaczę!” – brzęczało mi w…Kontynuuj Czytanie „Epizod 10”

Niedziela, a więc idziemy do kościoła. Nie dorosłam jeszcze do wiary w istnienie Stwórcy tego świata. Taki dar, albo mnie ominął, albo musi dojrzeć jak pelargonia. Msza jednak mnie nie ominie, bo mieszkam na prowincji. A tam to standard, zwyczaj zupełnie nie poddawany analizie. Czasami się z tego cieszę, bo co niedzielne ramy trzymają proste…Kontynuuj Czytanie „Epizod 9”

Odpisał po 17 godzinach!!! Chociaż określenie to jest chyba na wyrost, bo przysłał mi po prostu link: Znam Maxa Richtera, mam nawet jego płytę, więc oczywiście ucieszyłam się, że to kolejna rzecz, która nas łączy. Ale co ma oznaczać ta muzyka? Mam w jej tonach szukać odpowiedzi na moją wiadomość? I ta zwłoka… Już nawet…Kontynuuj Czytanie „Epizod 8”

Od razu chciałam do niego zadzwonić i świergotać do słuchawki, że z pewnością to jakiś znak, że łączy nas Średnie Miasto. Ale… stchórzyłam. On, z tym swoim ironicznym uśmieszkiem – jeśli już ma być podrywany – zasługuje na wyrafinowany flirt. Muszę zatem wymyślić strategię. Za dwa tygodnie mam poprawkę, więc mam sporo czasu by się…Kontynuuj Czytanie „Epizod 7”

Obudziłam się z wolą walki. On mnie nie chce? Bo mnie jeszcze nie zna! Telefon do Matyldy: – Jak twój romansik? – Spoko. Wczoraj się kochaliśmy. – Cooooo?!?! – wkurzyłam się. – Oszalałaś! Prawie go nie znasz! – Wcale nie poszłam do łóżka na pierwszej randce, więc nie panikuj. Jestem pewna, że to miłość. –…Kontynuuj Czytanie „Epizod 6”

Cały dzień analizowałam jedną głupią rozmowę telefoniczną. Zjadłam tylko miseczkę owsianki i dwie śliwki w czekoladzie, więc może głód projektował mi myśli? Tak czy siak, w okolicach godziny 17.00 słuchając przemiłego dla ucha Korteza olśniło mnie, że… chyba się zakochałam! Tak, to miłość. Myślę o NIM non stop od prawie pięciu dni. A przecież nie…Kontynuuj Czytanie „Epizod 5”

Zadzwonił!!!!!!!!!!!!!!! Żeby mnie przeprosić za grubiańskie zachowanie, bo nie przypuszczał, że faktycznie aż tak fatalnie poszkodowała mnie literatura piękna. Epizod 5

Następnego dnia o ósmej rano obudził mnie telefon. – Halooo – ziewnęłam w słuchawkę, zanim zobaczyłam kto to. – O Jezu Malina przepraszam cie strasznie, jak twoja noga? Nie myśl, że jest mi to obojętne, po prostu chyba się zakochałam, więc trochę szurnięta byłam wczoraj i nawet nie zauważyłam kiedy wyszłaś. Dobrze się czujesz? Ale…Kontynuuj Czytanie „Epizod 3”

Dzisiaj mój paluch, po zderzeniu ze spadającą książką, wyglądał jeszcze gorzej. Czarny paznokieć, czerwono – sina skóra wokół. Szał!  Do sandała jak znalazł. Nawet jeśli pomalowałabym na czarno wszystkie inne paznokcie, to opuchlizna zwracałaby jeszcze większą uwagę. Trudno włożę kalosze, bo to jedyne moje buty z szerokim przodem. A już myślałam, że ON naprawdę się…Kontynuuj Czytanie „Epizod 2”

– Malina, wstawaj już siódma!!! – z miłych pieleszy wyrwał mnie krzyk ojca. Wakacje muszą poczekać, dzisiaj czas na pierwszą pracę. Cóż, że charytatywną. Przyłączyłam się do akcji zbierania książek, które posłużą pacjentom okolicznych szpitali. Wciągnęła mnie w to Matylda, moja najlepsza przyjaciółka, nie pytałam jej nawet o szczegóły. Pewnie zresztą ona też ich nie…Kontynuuj Czytanie „Epizod 1”