Odezwała się Jolka. Napisała sms: Od miesiąca jestem w szpitalu, moja ciąża jest zagrożona i według lekarzy nie ma szans na jej utrzymanie. Proszę módlcie się za mnie albo trzymajcie kciuki. Lub po prostu przez moment ciepło o nas pomyślcie. Epizod 103

Laurze wydawało się, że ma świetne poczucie humoru, a my się obraziłyśmy. Glutenowo-fruktozowe tyłki?!?!?! – Nie poprosiłaś nas o pomoc to po pierwsze. Po drugie, wszystkie jesteśmy dorosłe i mamy swoje życia, a tylko mieszkanie mamy wspólne – nikt nikogo nie będzie trzymał za rękę, pokazywał co ma robić, a tym bardziej dawał się wykorzystywać…Kontynuuj Czytanie „Epizod 101”

Laura wprowadziła się do nas jeszcze tego samego dnia. Nasz „salon” czyli największy pokój z cudownie wielką i miękką kanapą i wielkim stołem będzie teraz należał do nowych współlokatorek. Podejrzewam, że czeka nas wiele wyzwań związanych z dzieleniem jednego mieszkania przez sześć dziewczyn o skrajnie różnych charakterach. Laura oprócz kota wniosła do nas trzynaście (!)…Kontynuuj Czytanie „Epizod 100”

Konstanty znowu zamilkł. Pewnie cały dzień analizowałabym swojego maila do niego, bijąc się w pierś za jego rozwiązłą treść, ale miałam dzisiaj mnóstwo zajęć, z których pędziłam do mieszkania jak wystrzelona z procy. Bo zapomniałam rano zamknąć okno, a deszcz lał od dobrych dwóch godzin, w wszystkie moje współlokatorki kończyły jeszcze później. Kiedy wpadłam do…Kontynuuj Czytanie „Epizod 99”

Konstanty dość zawile, ale przekonująco udowadniał tezę, dlaczego nie chce się ze mną kochać. W dużym skrócie chodzi o… szacunek do mnie. Zawsze myślałam, że facetom chodzi tylko o jedno, że o seksie potrafią myśleć zawsze i wszędzie i na myśl o spółkowaniu rzucają wszystko byleby zaspokoić swoje pragnienie. Najwyraźniej mój chłopak jest wyjątkowy. Tylko…Kontynuuj Czytanie „Epizod 96”

Nie, nie będę znowu narzekała. Ani tym bardziej robiła z siebie cierpiętnicy, bo nie jestem pożądana przez ukochanego. Dawno już dotarło do mnie, że mój związek nie jest standardowy. Że moje wyobrażenia nijak się mają do rzeczywistości. Przecież chciałam być twarda, no to będę! Konstanty spał do trzynastej. Wstał, podrapał się po głowie. Uśmiechnął słodko…Kontynuuj Czytanie „Epizod 95”

Kiedy pojawia się miłość, nawet najzwyklejsze platoniczne uczucie, gdzieś z tyłu jak ogon wystaje rąbek tajemnicy zwanej miłością cielesną. W polskiej kulturze przesiąkniętej katolicyzmem seks sprowadza się do prokreacji, a każde odchylenie od religijnych powinności spychane jest na margines wulgarności. Ci więc, którzy traktują miłość fizyczną jako przejaw zdrowej radości życia zwykle w milczeniu po…Kontynuuj Czytanie „Epizod 94”

Na podłodze leżały porozrzucane ciuchy, sterta wypranych, ale jeszcze nie wyprasowanych koszul zajmowała na kanapie więcej miejsca niż poduszki. W aneksie kuchennym zlew zawalony był brudnymi garnkami i naczyniami, a na wyspie łączącej kuchnię i salon leżały resztki jedzenia, w tym skórki od owoców, które chyba od dawna powinny być w śmietniku. Wszędzie walały się…Kontynuuj Czytanie „Epizod 93”