W swoim mieszkaniu pojawiłam się tak szybko, że chyba rodzina Konstantego wciąż oglądała reklamy przed filmem w kinie. Była tylko Aśka. Całe szczęście! Dawno same nie rozmawiałyśmy, a że ona ma charakter opiekunki od razu zaparzyła mi herbatę i skłoniła do zwierzeń. – Konstanty karmi swoje rybki molami z szafy rodziców, ma wredną siostrę, która…Kontynuuj Czytanie „Epizod 133”

– Co ty robisz?! – próbowałam wyślizgnąć się z jego objęć. – Przecież oni słyszą to nasze „mlaskanie”. – Daj spokój… – wymruczał Konstanty ignorując moje słowa. – Obrażasz się, że nie wiedziałam o twoich urodzinach, a potem wykorzystujesz sytuację, żeby mnie zbałamucić? Hipokryta! – Po prostu daję ci szansę na rehabilitację. – Migdaleniem się…Kontynuuj Czytanie „Epizod 132”

Tym razem w pociągu snułam nie erotyczne, a romantyczne myśli o wspólnym życiu z Konstantym. Może Matylda ma rację? Może chce mi się oświadczyć? Tak nagle, z zaskoczenia? Byłam więc równie podekscytowana co zdenerwowana. Kiedy w końcu dotarłam do Średniego Miasta, bezczelnie przepychałam się między pasażerami żeby szybko wysiąść z pociągu i jeszcze szybciej wsiąść…Kontynuuj Czytanie „Epizod 131”

Zdążyłam się jeszcze trochę poróżnić z Matyldą, bo zapytałam ją czy była fair w stosunku do Szymona. Najpierw zrobiła się purpurowa, potem spuściła oczy, a chwilę później naskoczyła na mnie dlaczego o to ją pytam. Przyznałam więc, że jej nielojalność zasugerował mi Konstanty, co ją jeszcze bardziej rozzłościło. W efekcie rozstałyśmy się w niezbyt dobrej…Kontynuuj Czytanie „Epizod 130”

Rodzice na mój widok wprost szaleli ze szczęścia. Jakbyśmy się nie widzieli dwa lata, a ja właśnie wróciłabym z rejsu po Atlantyku. Nie bardzo wiedziałam skąd aż taka radość. Może po śmierci babci zrozumieli, że musimy cieszyć się każdą wspólną chwilą? Nawet na wieść, że muszę (tak naprawdę chcę, nie muszę) wyjechać do Średniego Miasta…Kontynuuj Czytanie „Epizod 129”

W przerwie pomiędzy zajęciami jak zwykle wzmógł się szmer na korytarzu, bo zbliżał się Profesora Lepka Rączka. Dawno go nie widziałam, więc jak tylko pojawił się na horyzoncie zaczęłam truchtać w stronę toalety. – Malino! Malinooo – rozległ się charakterystyczny głos profesora wywołując na mojej twarzy czerwień znacznie odbiegający od koloru z jakim kojarzy się…Kontynuuj Czytanie „Epizod 128”

Dlaczego jesteśmy wobec siebie takie podłe? Nie znam mężczyzn, którzy by aż tak bardzo czepiali się swoich kolegów. Wylewali na nich swoje frustracje i kompleksy. A my kobiety robimy to nieustannie! Jesteśmy władczyniami złego o sobie mniemania, ale jeszcze gorzej myślimy o innych. Kiedyś myślałam, że to z powodu nudy. Przez niezliczone epoki miałyśmy na…Kontynuuj Czytanie „Epizod 127”

Ze spaceru połączonego z rozmową telefoniczną z Konstantym wracałam jak na skrzydłach. Zdążyłam zapomnieć o problemach Joli i Matyldy. Ale kiedy weszłam do mieszkania znalazłam się w samym środku ożywionej dyskusji. Jeszcze dwie godziny wcześniej wszystkie płakałyśmy nad stratą Joli, a ledwo ona opuściła nasze cztery ściany dziewczyny zajęły się hejtem. Nie wirtualnym i nie…Kontynuuj Czytanie „Epizod 126”

– Ale moje przyjaciółki to ważna część MOJEGO życia! – próbowałam bronić swoich opowieści. – To jakieś baby, które nie mają wpływu na MOJE życie. – Konstanty twardo trzymał się swojej wersji. – Jakieś baby?! Nie obrażaj moich przyjaciółek! – Może powinnaś się zastanowić z kim się przyjaźnisz? Jeśli bardziej przejmujesz się ich życiem niż…Kontynuuj Czytanie „Epizod 125”