Rzuciłyśmy monetą: Asia miała zwierzyć się pierwsza. Widziałam, że dużo ją to kosztowało, ale też chyba chciała z siebie wyrzucić jakiś bagaż, który ciążył od wielu lat nie pozwalając ani na moment się odprężyć. Przyczyną była oczywiście miłość. Taka zwyczajna, młodzieńcza, świeża i bardzo niewinna. – Dwa lata spacerowaliśmy do i ze szkoły trzymając się…Kontynuuj Czytanie „Epizod 134”