– Ale moje przyjaciółki to ważna część MOJEGO życia! – próbowałam bronić swoich opowieści.

– To jakieś baby, które nie mają wpływu na MOJE życie. – Konstanty twardo trzymał się swojej wersji.

– Jakieś baby?! Nie obrażaj moich przyjaciółek!

– Może powinnaś się zastanowić z kim się przyjaźnisz? Jeśli bardziej przejmujesz się ich życiem niż swoim to niekoniecznie są to dobre przyjaźnie…

– I kto to mówi?! Twój przyjaciel zdradził moją przyjaciółkę!

– To mój dobry kolega, nie szafuję tym określeniem.

– Ale to ktoś kogo dobrze znasz, mogłeś więc powiedzieć mi, że nie jest dobrym egzemplarzem na chłopaka dla mojej przyjaciółki!

– Po pierwsze przestań krzyczeć w słuchawkę, a po drugie twoja przyjaciółka nie była dobrym, jak to określiłaś niekoniecznie trafnie, egzemplarzem na dziewczynę.

– Że co?! – czułam, że policzki mi płoną, a złość rozgrzewa mnie bardziej niż wakacyjne upały.

– Słuchaj, czy musimy o tym rozmawiać? Sama widzisz, że dyskusje o innych niezbyt dobrze wpływają na nasze relacje. Chciałbym cię zaprosić na obiad do mojego domu w sobotę… Stęskniłem się…

– Nie zmieniaj tematu…. – wysyczałam, ale ostatnie słowa tak skutecznie mnie rozmiękczyły, że przestałam myśleć o kimkolwiek innym poza moim chłopakiem.

– Malina, tylko ty i ja w średnim mieście. Spacery, rozmowy, przytulanie i…

– Aha, a więc seks ci w głowie?

– Też kochana, też…

W najbliższy weekend miałam pojechać do domu, bo rodzice nie widzieli mnie już ponad miesiąc. Jednak wobec tak miłego zaproszenia… Za Konstantym stęskniłam się bardziej. Rodzino wybacz!

Epizod 126

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *