Ze spaceru połączonego z rozmową telefoniczną z Konstantym wracałam jak na skrzydłach. Zdążyłam zapomnieć o problemach Joli i Matyldy. Ale kiedy weszłam do mieszkania znalazłam się w samym środku ożywionej dyskusji. Jeszcze dwie godziny wcześniej wszystkie płakałyśmy nad stratą Joli, a ledwo ona opuściła nasze cztery ściany dziewczyny zajęły się hejtem. Nie wirtualnym i nie anonimowym.

– Kolejna ciąża zaraz po poronieniu?! Nie wierzę… – oburzała się Ula.

– Powiedziałabym, że to nawet poroniony pomysł – zaśmiała się Hanka.

– To akurat było niesmaczne Hanka, ale niestety zabawne – Ula również się zaśmiała.

– Wy tak na serio? Przed chwilą ryczałyście razem z nią – Laura przymierzałam kolejne sukienki co jakiś czas wtrącając swoje trzy grosze, jednak bardziej była zainteresowana odbiciem w lustrze niż odpowiedzią na swoje pytania.

– Nie mogłabym…. Nie mogłabym uprawiać seksu po takiej traumie. Chyba już nigdy – cicho wtrąciła Asia.

– Daj spokój, chuci nie oszukasz byle dołem – Laura akurat na seksie znała się z nas najlepiej. Ale ja miałam już dosyć przysłuchiwania się tej wstrętnej dyskusji.

– Jak możecie! – krzyknęłam. – Żadna z nas nie ma prawa jej oceniać, a wy właśnie zachowałyście się dokładnie jak lekarze, którzy nią pomiatali. Chyba jednak wy jesteście jeszcze gorsze, bo znacie ją osobiście, a mimo to tak niesprawiedliwie ją obgadujecie!

– Ja jej prawie nie znam – prychnęła Laura.

– Wyluzuj Mal, tylko sobie gadamy – Ula machnęła ręką.

– Tylko? Chciałabyś, żebyśmy o tobie tak sobie „tylko gadały”?

– A nie gadacie? – Ula wyraźnie była zdziwiona. – Z pewnością plotkujecie i to jeszcze gorzej.

– Nie przypominam sobie, żebyś była w nawet odrobinę podobnej sytuacji, w której znalazła się Jolka.

– Swoją kolejną ciążą pokazała, że żyje dalej i ma się całkiem dobrze. Więc pozwól i nam być sobą.

– No tak, sobą… – westchnęłam i zamknęłam się w pokoju.

Teraz pewnie mnie obgadują…

Epizod 127

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *